Smutek
Jak to jest
że gdy czuję smutek
rozpadam się na mnóstwo
szklanych kawałeczków
jakbym była jakąś kruchą wazą
A nie jestem.
Jak to jest
że kiedy myślę
że już nikogo nie mam
jakiś niewidzialny
odłamek mojej duszy
ostry jak cholera
wbija mi się w prosto w serce
Wszyscy wokół
twierdzą że mnie kochają
Ale
jak to jest
że kiedy ich najbardziej potrzebuję
Nie potrafią mi pomóc
Jest mi tak smutno
Bo starają się tylko na pozór
Jakby smutek
to był namacalny przedmiot
który można wyrzucić do kosza
w dowolnym momencie
Szkoda tylko, że smutek to jebane uczucie, które rozchodzi się po całym ciele jak trucizna, a odtrutki na razie nikt nie wymyślił.
że gdy czuję smutek
rozpadam się na mnóstwo
szklanych kawałeczków
jakbym była jakąś kruchą wazą
A nie jestem.
Jak to jest
że kiedy myślę
że już nikogo nie mam
jakiś niewidzialny
odłamek mojej duszy
ostry jak cholera
wbija mi się w prosto w serce
Wszyscy wokół
twierdzą że mnie kochają
Ale
jak to jest
że kiedy ich najbardziej potrzebuję
Nie potrafią mi pomóc
Jest mi tak smutno
Bo starają się tylko na pozór
Jakby smutek
to był namacalny przedmiot
który można wyrzucić do kosza
w dowolnym momencie
Szkoda tylko, że smutek to jebane uczucie, które rozchodzi się po całym ciele jak trucizna, a odtrutki na razie nikt nie wymyślił.
Ja wymyśliłam odtrutkę - Uśmiech.
OdpowiedzUsuńSmutek usuwa uśmiech, a uśmiech usuwa smutek :)
No nie powiem, genialne w swojej prostocie :)))
Usuń